Wyzwanie czytelnicze (kwiecień-czerwiec)

Wyzwanie Czytelnicze

Czas na kolejne podsumowanie wyzwania czytelniczego! Tutaj pisałam na czym będzie polegał projekt zorganizowany przez Niemiecką Sofę, a tutaj możecie przeczytać podsumowanie pierwszych trzech miesięcy. Dziś mam dla Was mini-recenzje trzech kolejnych książek, które przeczytałam w kwietniu, maju i czerwcu. Podobnie jak poprzednim razem czytałam w trzech językach: po angielsku, norwesku i francusku. Jesteście ciekawi po jakie książki sięgnęłam tym razem?

Czytaj dalej „Wyzwanie czytelnicze (kwiecień-czerwiec)” →

Frokostblanding #23

22

Po dość długiej majówce czas wrócić do codziennych zadań. Dla niektórych z Was może to być nauka języka norweskiego, najprawdopodobniej wariantu bokmål (o dwóch odmianach języka norweskiego pisałam tutaj). Na większości kursów językowych, i to nie tylko tych prowadzonych w Polsce, uczy się właśnie tej odmiany. Niemal wszystkie dostępne u nas podręczniki dotyczą bokmålu. Ja sama uczyłam się tej odmiany norweskiego i dość długo wydawało mi się, że to w zupełności wystarczy. Ale czy na pewno? W dzisiejszym wpisie śniadaniowym podam Wam kilka powodów, dla których warto jednak zwrócić uwagę na nynorsk.

Czytaj dalej „Frokostblanding #23” →

5 kont na Twitterze, które powinieneś znać

twitter-2

Niedawno usłyszałam, że przebywając w Polsce nie da się uzyskać i utrzymać biegłości językowej. Rozmowa dotyczyła głównie języków skandynawskich, ale pewnie mój rozmówca miał podobne zdanie też o innych językach. Jakim cudem więc mamy w Polsce tłumaczy, lektorów i osoby, które płynnie mówią językami obcymi? I co w takim razie z poliglotami, którzy bez problemu władają kilkoma językami, a mieszkają tylko w jednym kraju? No właśnie, czyli jednak się da. To prawda, że nauka języka norweskiego poza granicami Norwegii może być trudna, ale na pewno nie niemożliwa. Wystarczy tylko odrobina dobrej organizacji, zmiana kilku nawyków i… całe mnóstwo dobrych chęci! W dzisiejszych czasach sposobów na naukę też nie brakuje i nawet siedząc na kanapie możemy mieć kontakt z prawdziwym, żywym językiem. Dziś pokażę Wam jedną z metod na naukę, czyli świadome korzystanie z Twittera.

Czytaj dalej „5 kont na Twitterze, które powinieneś znać” →

Oniemiałe ostrygi i zmęczone ciasto

Åh! Jeg er så sliten...

Ostatni wpis był typowo kulinarny, więc pomyślałam, że i dzisiejszy post językowy utrzymam w tym tonie. Możemy chyba nazwać luty miesiącem kulinarnym, tym bardziej, że w niedzielę na blogu pojawi się kolejny wpis z tej serii :) Dziś proponuję Wam za to moje ulubione wyrażenia norweskie związane z jedzeniem. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu. Smacznego!

Czytaj dalej „Oniemiałe ostrygi i zmęczone ciasto” →