Dlaczego tak tu pusto?

Czego możecie spodziewać się na blogu w najbliższych miesiącach? Hm, na pewno nieregularnych wpisów :) Kilka osób pytało w mailach o nowe wpisy, ktoś polecał jakiś temat, a tymczasem na blogu pustka. Pora wyjaśnić co się dzieje. Nie pojawiam się w mediach społecznościowych, więc najłatwiej jest mi to przekazać tutaj.

W tym miesiącu pojawi się jeszcze wpis urodzinowy, jak co roku w sierpniu, ale więcej niestety nie mogę obiecać. Najbliższe miesiące będą bardzo ważne dla mnie z wielu względów (wszystkie są na szczęście pozytywne!) i na bloga po prostu nie zostanie mi zbyt wiele czasu. Właściwie to już mi go brakuje, a nie sądzę, żeby miało się to zmienić w najbliższym czasie. Nie zawieszam bloga, bo na pewno jeszcze coś tu napiszę. Nie wiem tylko kiedy… Jeśli uda mi się opublikować coś raz na miesiąc to już będę zadowolona i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną mimo wszystko.

A więc: do napisania i przeczytania wkrótce! A tymczasem delektujcie się latem, najlepiej offline i ute i naturen :)

Czy Norwegowie są religijni?

Nie ukrywam, że religia nie jest moim ulubionym tematem i traktuję ją raczej jako ciekawostkę. W przypadku tak świeckich krajów jak Norwegia, religia wydaje się być jakoś nie na miejscu, a jednak wiele aspektów życia codziennego jakiś związek z religią ma. Na przykład wszyscy korzystają z dni wolnych, nawet jeśli są niewierzący lub nie wyznają religii chrześcijańskiej. Jak to więc jest z podejściem Norwegów do religii i co mówi o tym statystyka?

Czytaj dalej »

Skandynawia na wakacje – spotkanie autorskie

W piątek 28. czerwca, razem z Natalią ze Szwecjobloga, będziemy rozmawiać o wakacyjnej Skandynawii. Dowiecie się nie tylko jak tanio podróżować lub gdzie najlepiej spędzić urlop, ale również jak odczytać z pozoru dziwne zachowania Norwegów i Szwedów. Jesteście zainteresowani? Widzimy się w Bibliotece Publicznej na Alejach Jerozolimskich 200 o godz. 18:00. Nie może Was zabraknąć!

Nie ucz się norweskiego z bajek dla dzieci

Z jakiegoś powodu wiele osób dorosłych często wybiera tego typu książki na początku przygody z językiem obcym. Czy czytanie o lisku bez skarpetek lub innej infantylnej historii może być ciekawe i, co najważniejsze, pomocne w nauce?

Dawno temu wspominałam w jednym z wpisów, że nie jestem do końca przekonana czy nauka języka z bajek i książek dla dzieci to dobry pomysł. Niedawno jeden z Czytelników bloga przypomniał mi o tym temacie, co zainspirowało mnie w końcu do napisania dłuższego wpisu. Zanim przejdę do kilku kwestii, które wydają mi się kluczowe, chciałabym tylko zaznaczyć, że nie uważam nauki języka z bajek dla dzieci za przestępstwo, a jedynie myślę, że są lepsze sposoby. Tymi sposobami też się z Wami podzielę, może akurat u Was też się sprawdzą.

Czytaj dalej »

Frokostblanding #34 Top 5 dziwnych norweskich słów

Na początku mojej przygody z norweskim lubiłam robić sobie listy dziwnych słówek. Takich, które śmiesznie brzmiały albo których z jakiegoś powodu nie potrafiłam od razu zapamiętać. Niedawno znalazłam jedną z takich list, przeglądając moje stare notatki ze studiów i postanowiłam, że podzielę się z Wami kilkoma dziwacznymi norweskimi słówkami, które wylądowały na mojej liście „Top 5”.

Czytaj dalej »