Jak wygląda praca w biurze tłumaczeń? Cz. 1

1

Pomysł na dzisiejszy wpis tak naprawdę zrodził się już dawno, ale dopiero teraz czuję się na siłach, by napisać o tym z dystansem i w miarę obiektywnie. Od mojego ostatniego zlecenia minął już ponad rok, a jednak potrzebowałam trochę czasu, żeby sobie wszystko przemyśleć i docenić to doświadczenie. Mam nadzieję, że ten wpis pomoże osobom, które zastanawiają się nad podjęciem pracy w biurze tłumaczeń lub po prostu interesują się tym, jak takie zajęcie wygląda “od kuchni”.* Za inspirację dziękuję Madame Polyglot, która w tym filmiku wspomniała pokrótce na czym polega praca tłumacza i jak dobrze trzeba znać język obcy, by zacząć tłumaczyć. Ten filmik bardzo mnie zainspirował do dokończenia wpisu, który już od miesięcy leżał w mojej wirtualnej szufladzie na szkice. Czas najwyższy, by w końcu ujrzał światło dzienne :)Czytaj dalej »

Norwegolożka recenzuje: „Gramatyka języka norweskiego” [Lingea]

 

pexels-photo-373465

Dawno nie było to żadnej recenzji, więc czas najwyższy to nadrobić. Dziś mam dla Was recenzję minipodręcznika do gramatyki języka norweskiego wydawnictwa Lingea. Ta niepozorna książeczka może wygląda na kolejną książkę z serii „Gramatyka języka X w pigułce”, ale w rzeczywistości to całkiem niezła pozycja dla osób, które nie chcą jeszcze korzystać z norweskich podręczników. Jakie są jej wady i zalety?

Czytaj dalej »

Mange baller i lufta, czyli co za dużo to niezdrowo

img_20180730_095341.jpg

W języku norweskim istnieje takie powiedzenie å ha mange baller i lufta, które w dosłownym tłumaczeniu znaczy „mieć wiele piłek w powietrzu”. Polskim odpowiednikiem może być idiom „złapać kilka srok za ogon”, czyli po prostu wziąć sobie za dużo na głowę. W dzisiejszym wpisie opowiem Wam jak sama w ostatnich miesiącach żonglowałam zbyt wieloma piłkami i jak powoli (a nawet baaardzo powoli) uczę się zmniejszać liczbę tych piłeczek. Choć może się wydawać, że to kolejny wpis zupełnie nie na temat to wcale tak nie jest. Ucząc się języka obcego też można mieć zbyt wiele piłeczek w powietrzu. I co wtedy?

Czytaj dalej »