Norweska saga Cherezińskiej

O książkach Elżbiety Cherezińskiej słyszałam już nie raz, ale ich cegłowaty wygląd dotąd mnie odstraszał. Jakiś czas temu jednak to się zmieniło. Skorzystałam z okresu próbnego na abonament w Empik Go (nie, to nie jest wpis sponsorowany ;)) i zauważyłam, że dostępny jest tam audiobook Saga Sigrun. Zaciekawiona zaczęłam słuchać i zupełnie przepadłam. W dzisiejszym krótkim wpisie opowiem Wam więc dlaczego warto sięgnąć po tę książkę, ale też wspomnę o kilku wadach, które pewnych Czytelników mogą skutecznie zniechęcić.

Czytaj dalej »

Przeczytane w kwietniu: „Linia” Elise Karlsson

Od jakiegoś czasu nie mogłam znaleźć książki skandynawskiej, która naprawdę by mnie wciągnęła i którą przeczytałabym jednym tchem. Czasem mam takie przestoje, ale prędzej czy później wracam na właściwe tory (seria skandynawska od Wydawnictwa Poznańskiego cierpliwie czeka, jak widzicie na zdjęciu :)).

Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona do „Linii”, którą ostatnio widzę wszędzie w książkowym światku. Z reguły unikam książek, na które jest moda w danym momencie. Pewnie dlatego nigdy nie przeczytałam Harry’ego Pottera i Władcy pierścieni ;). W końcu do „Linii” przekonała mnie niebanalna okładka (wygląda jeszcze lepiej w kolorze!) i krótki opis fabuły. Tak, wiem wiem – nie ocenia się książki po okładce, ale akurat w tym przypadku nie było to aż szkodliwe.

Czytaj dalej »

Kogo warto śledzić na Twitterze?

Dziś przychodzę do Was z krótkim, ale konkretnym postem. Jak być może wiecie, nie przepadam za mediami społecznościowymi i prawie wcale się w nich nie udzielam. Jest jednak jedna aplikacja (bądź stronna www), bez której nie wyobrażam sobie dziś nauki języka. Mowa o Twitterze. Używam Twittera codziennie, żeby poczytać wiadomości i krótkie wpisy w językach, których się uczę. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi ulubionymi kontami w języku norweskim. Jeśli nie macie czasu na naukę to chociaż przeczytajcie kilka wpisów dziennie. Zawsze znajdziecie jakieś nowe słówko lub wyrażenie, a to przecież też nauka. I to w dodatku bardzo efektywna, bo nowe słownictwo poznajecie zawsze w szerszym kontekście.

Czytaj dalej »

Język mniejszości czy dialekt?

Norwegowie mają emocjonalny stosunek do języka, a to głównie za sprawą bardzo długiego okresu unii i zależności od sąsiadów (najpierw od Danii, później od Szwecji). Sami jednak mają co nieco za uszami, jeśli chodzi o traktowanie zamieszkujących Norwegię mniejszości. Te czasy na szczęście odeszły już w zapomnienie i teraz Norwegowie robią wszystko, by ocalić małe języki od wymarcia. Dlatego każda, nawet najmniejsza wzmianka o tym, że powinno się pozwolić tym językom wyginąć, powoduje u Norwegów szok.

Czytaj dalej »

Słowa roku 2019

Jak co roku Rada Języka Norweskiego opublikowała listę 10 słów, które najczęściej pojawiały się w mediach i w życiu codziennym. Bardzo lubię przeglądać takie listy, bo bardzo wiele można się z nich dowiedzieć. Jeśli więc chcielibyście poczytać o wydarzeniach, które poruszyły Norwegią w 2019 to zerknijcie na listę najpopularniejszych i nowych słów.

Czytaj dalej »