Norwegowie i norweskość

Telegrafbukta, Tromsø. Luty 2019.

Zapewne słyszeliście już nie raz, że w Norwegii funkcjonuje wyrażenie typisk norsk, które oznacza coś typowo norweskiego. Typisk norsk może być absolutnie wszystko, od zachowania, poprzez potrawy, aż po design. Typisk norsk jest również samo mówienie o tym, co jest typowo norweskie, o czym możecie przeczytać chociażby w mojej książce, gdzie wyjaśniam ten fenomen nieco dokładniej.

Dzisiaj jednak przybliżę Wam trochę nastawienie samych Norwegów do pojęcia typisk norsk i wszystkiego, co wiąże się z Norwegią. Jeśli myślicie, że tylko my Polacy oszaleliśmy na punkcie wszystkiego, co ma słowo „narodowy” w nazwie, to jesteście w błędzie! Norwegowie też pałają miłością do własnego kraju, co przejawia się w wielu sferach życia.

Czytaj dalej »

Frokostblanding #32 Studiowanie w Norwegii

Jak to jest być studentem w Norwegii, jednym z najbogatszych krajów świata? Czy norwescy studenci zmagają się z podobnymi rozterkami, co polscy? A może wiodą życie, które jest istną sielanką? Na te pytania odpowiem w dzisiejszym wpisie śniadaniowym i mam nadzieję, że zaspokoi on nieco Waszą ciekawość.

Już od jakiegoś czasu myślałam o poruszeniu tego tematu, więc na razie zrobię to tak „na próbę”, na początek nowego semestru. Ci z Was, którzy studiują pewnie właśnie mają sesję lub ferie, więc myślę, że temat jest na czasie. A więc, jak to właściwie jest być studentem w kraju fiordów?

Czytaj dalej »

Dziwny norweski fenomen: „Świat Zofii”

Są takie książki, które wbrew logice stają się bestsellerami. Każdy z Was jest pewnie w stanie wymienić co najmniej jednego autora kryminałów ze Skandynawii lub nawet podać tytuł innej ulubionej książki. Niektórzy z Was być może w tym miejscu wymieniliby jakiś klasyk Ibsena czy Hamsuna, a może najnowszą powieść Vigdis Hjorth. Jednak żadna z tych książek nie zrobiła aż takiej furory na całym świecie jak Świat Zofii (norw. Sofies verden) Josteina Gaardera. Jak to się więc stało, że książka dla młodzieży podbiła światowe rynki? Cóż, pewnie dlatego, że to nie jest taka zwykła książka…

Czytaj dalej »

Wyzwanie czytelnicze (październik-grudzień)

Aż trudno mi uwierzyć, że tegoroczne wyzwanie czytelnicze właśnie dobiegło końca. Ostatni rok minął mi w ekspresowym tempie i nawet nie zauważyłam kiedy w sklepach zaczęły się pojawiać świąteczne ozdoby i światełka na choinkę. To oznacza też, że nadszedł czas na ostatnie już czytelnicze podsumowanie w tym roku.

Przez ostatnie trzy miesiące udało mi się przeczytać więcej, niż trzy książki obcojęzyczne, ale tutaj opowiem Wam tylko o tych, które uważam za najbardziej wartościowe. Będą to dwie norweskie powieści i jedna kanadyjska. Zapraszam do lektury!

Czytaj dalej »