Praca sezonowa w Norwegii – praktyczny poradnik dla początkujących

Kilka dni temu dostałam maila od Czytelniczki z pytaniami o to, jak znaleźć pracę wakacyjną w Norwegii i na co polski student może liczyć w kraju Wikingów. Pomyślałam, że to temat, który być może zainteresuje również innych czytelników bloga planujących wyjazd do Norwegii (niekoniecznie studentów :)). Dziękuję zatem za inspirację i mam nadzieję, że tym wpisem uda mi się rozwiać choć część wątpliwości dotyczących wyjazdu zarobkowego do Norwegii.

Czytaj dalej

Pierwsze urodziny bloga!

Nie mogę uwierzyć, że dokładnie rok temu to wszystko się zaczęło. Z początku blog miał być tylko próbą – chciałam sprawdzić na jak długo wystarczy mi motywacji do pisania. Później dopiero wykształcił się jakiś konkretny plan działania i postanowiłam pisać o Norwegii. Dziś nadal mam wiele pomysłów i staram się je powoli wprowadzać w życie, żeby blog się rozwijał. Myślę o nowej serii wpisów na blogu, która składałaby się z mini-zbiorów słownictwa na dany temat. Dlatego, jako wpis próbny, na pierwsze urodziny bloga przygotowałam urodzinowy mini-słowniczek norweski. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)

Czytaj dalej

Minipost o minimalizmie

Dzisiejszy post może będzie mało skandynawski, ale jest to coś, co leży mi na sercu i chciałabym się podzielić moimi przemyśleniami. Mam na myśli pewien trend, który nie daje mi spokoju, bo czego nie przeczytam to i tak z każdej strony atakuje mnie minimalizm. Modny jest downsizing, downgrading i slow life w ogóle. O ile nie jestem fanką internetowych i społecznych trendów, o tyle tym razem mam ochotę przyklasnąć.

Czytaj dalej

Jesienne porządki

Wiele mówi się o wiosennych porządkach, ale ja postanowiłam urządzić porządki jesienne. Wyjazd do Oslo okazał się o wiele bardziej owocny, niż przypuszczałam ponieważ zapoczątkował całą lawinę zmian, z których bardzo się cieszę, ale które trochę też mnie stresują.

Czytaj dalej

Nowy początek

Nazywam się Ania i kocham książki, Skandynawię i języki obce. Kilka miesięcy temu założyłam bloga o książkach i ambitnie zaczęłam tworzyć posty po angielsku. Języki obce to dla mnie chleb powszedni, moja pasja i spora część mojego raczkującego jeszcze życia zawodowego, więc pomysł pisania po angielsku wydał mi się sensowny. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałam, że najlepsze teksty powstają zawsze w języku ojczystym, niezależnie od tego jak dobrze mówilibyśmy w innych językach. Zrozumiałam też, że chciałabym pisać o czymś więcej niż tylko o książkach. Literatura pozostanie oczywiście na liście tematów tego bloga, ale nie będzie jego jedyną kategorią.

Czytaj dalej