Co nas czeka w nowym roku?

EXPEDITION

Czas na postanowienia i plany powoli się już kończy, ale ja wychodzę z założenie, że lepiej późno niż wcale. Dziś chciałabym więc podzielić się z Wami moimi planami i nadziejami na przyszły rok na blogu i nie tylko.

Jednym z największych dla mnie wydarzeń w tym roku będzie kwiecień, czyli premiera mojej książki. Cieszę się jak dziecko i dopiero teraz mogę skakać z radości i podzielić się tą informacją z innymi. Powoli też dociera do mnie, że to się dzieje naprawdę i już niedługo będziecie mogli znaleźć Szczęśliwego jak łosoś w księgarniach! Mam nadzieję, że książka przypadnie Wam do gustu i rozbudzi w Was jeszcze większą miłość do Norwegii ;)

Skoro już o książkach mowa to podjęłam wyzwanie bloga Niemiecka Sofa – w tym roku chciałabym przeczytać 12 książek w języku obcym. Jeśli i Wy chcielibyście dołączyć to wyzwania to koniecznie dołączcie do wydarzenia na Facebooku. Razem będzie nam raźniej!

Będę publikować małe podsumowania mojego czytelniczego wyzwania na blogu. Na początek zakładam jeden książkowy post na kwartał, w którym podsumuję moje lektury, a z czasem takich postów być może przybędzie. W końcu o spadającym poziomie czytelnictwa tyle się słyszy, że czas coś z tym zrobić. A Wy, dołączycie do językowo-książkowego wyzwania?

Niezmiennie o 9 rano w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca na blogu będzie pojawiał się wpis śniadaniowy, Frokostblanding. Wyszukiwanie ciekawych informacji i pisanie tych postów to dla mnie wielka frajda. Oczywiście zawsze chętnie poznam też Wasze pomysły na artykuły śniadaniowe, więc piszcie śmiało!

Najbardziej kontrowersyjny element tego posta pozostawiłam na koniec. Weźcie głęboki oddech i zaczynamy! Jak zapewne wiecie moja aktywność na Facebook’u jest dość skromna i kilka osób pytało mnie nawet czy mogłabym częściej być „online”. Tutaj pewnie poruszę niewygodną kwestię, ale… nie jestem fanką Facebook’a. Ani trochę! Zaglądam tam głównie po to, by mieć kontakt m.in. z Wami, Drodzy Czytelnicy, ale Norwegolożka to przede wszystkim blog. Tak było od początku i na chwilę obecną nie planuję tego zmieniać. Oczywiście Facebook jest przydatnym narzędziem i pozwala na ogarnięcie nadchodzących wydarzeń czy ulubionych linków, tego nie kwestionuję. Sama przecież poleciłam Wam Facebook’owe wydarzenie w tym wpisie ;) Mimo wszystko nie chcę wpaść pułapkę sprawdzania tej platformy w każdej sekundzie. Regularnie sprawdzam za to maila, więc jeśli chcecie mnie „złapać” to wbrew pozorom łatwiej jest zrobić to mailowo niż przez media społecznościowe. Tak, należę do ginącego już gatunku dinozaurów, który nie ma Messengera w telefonie, a na komputerze otwiera tę stronę raz dziennie, a czasem nawet rzadziej. Mam nadzieję, że to zrozumiecie i mimo wszystko nadal będzie tu zaglądać! :)

A czy Wy macie jakieś blogowe życzenia noworoczne, które być może mogłabym spełnić? Wszelkie propozycje zmian możecie zamieścić w komentarzach lub wysłać mailem. Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii. I koniecznie pochwalcie się Waszymi planami na 2018 rok!

4 uwagi do wpisu “Co nas czeka w nowym roku?

  1. Ja bym chętnie poczytała więcej o nazwach zwierząt, frazeologizmach związanych ze zwierzętami, o semantyce zwierząt w kulturze norweskiej. Może coś o roli pluszcza – ptasiego symbolu Norwegii… Dałoby się spełnić takie życzenia, jak ładnie poproszę? :)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s