Frokostblanding #34 Top 5 dziwnych norweskich słów

Na początku mojej przygody z norweskim lubiłam robić sobie listy dziwnych słówek. Takich, które śmiesznie brzmiały albo których z jakiegoś powodu nie potrafiłam od razu zapamiętać. Niedawno znalazłam jedną z takich list, przeglądając moje stare notatki ze studiów i postanowiłam, że podzielę się z Wami kilkoma dziwacznymi norweskimi słówkami, które wylądowały na mojej liście „Top 5”.

Czytaj dalej »

Frokostblanding #33 Norwegowie decydują sami za siebie

Kilka tygodni temu w mojej skrzynce mailowej wylądowała wiadomość o tym, że Norwegowie często zabraniają tak trywialnych rzeczy jak np. robienie dzieciom do szkoły kanapek z białym chlebem, a pozostawiają rodzicom zupełną wolność w przypadku tak poważnych kwestii jak szczepionki. Czytelniczka, która do mnie napisała zupełnie nie mogła pojąć jak taki system może działać bez większej szkody dla obywateli. I faktycznie tak jest – w Norwegii spotkacie wiele zabawnych zakazów i nakazów (czasem nieoficjalnych), ale również całe mnóstwo kwestii w żaden sposób nieuregulowanych odgórnie. Jak to więc jest możliwe, że mimo takiej polityki Norwegia nie jest na skraju kryzysu i nie wybuchają tam epidemie odry czy różczyki, a rodzice posłusznie robią dzieciom kanapki z ciemnym pieczywem? Cóż, odpowiedź jest bardzo prosta.

Czytaj dalej »

Frokostblanding #32 Studiowanie w Norwegii

Jak to jest być studentem w Norwegii, jednym z najbogatszych krajów świata? Czy norwescy studenci zmagają się z podobnymi rozterkami, co polscy? A może wiodą życie, które jest istną sielanką? Na te pytania odpowiem w dzisiejszym wpisie śniadaniowym i mam nadzieję, że zaspokoi on nieco Waszą ciekawość.

Już od jakiegoś czasu myślałam o poruszeniu tego tematu, więc na razie zrobię to tak „na próbę”, na początek nowego semestru. Ci z Was, którzy studiują pewnie właśnie mają sesję lub ferie, więc myślę, że temat jest na czasie. A więc, jak to właściwie jest być studentem w kraju fiordów?

Czytaj dalej »

Frokostblanding #29 Łosoś na lądzie

pexels-photo-640809

Zbliżamy się do końca roku, więc nadszedł czas na listopadowy wpis śniadaniowy. Większości ten miesiąc pewnie kojarzy się z Zaduszkami, liśćmi opadającymi z drzew i deszczem. W Norwegii jednak, poza typowo jesiennymi zajęciami (kos i takie tam ;)) oraz powolnym przygotowywaniem się do świąt (tak tak, to już niedługo!), w mediach przewija się często temat łososia. Niby nic dziwnego, bo przecież Norwegia łososiem stoi, prawda? Tak tylko, że ten łosoś nie daje ostatnio Skandynawom spokoju, bo pewne zmiany w technologii mogą spowodować, że wkrótce nie tylko Norwegia będzie słynęła z hodowli tych ryb, ale też i inne kraje – nawet te, które nie mają dostępu do morza! Jak to możliwe?

Czytaj dalej »