Frokostblanding #23

22

Po dość długiej majówce czas wrócić do codziennych zadań. Dla niektórych z Was może to być nauka języka norweskiego, najprawdopodobniej wariantu bokmål (o dwóch odmianach języka norweskiego pisałam tutaj). Na większości kursów językowych, i to nie tylko tych prowadzonych w Polsce, uczy się właśnie tej odmiany. Niemal wszystkie dostępne u nas podręczniki dotyczą bokmålu. Ja sama uczyłam się tej odmiany norweskiego i dość długo wydawało mi się, że to w zupełności wystarczy. Ale czy na pewno? W dzisiejszym wpisie śniadaniowym podam Wam kilka powodów, dla których warto jednak zwrócić uwagę na nynorsk.

Czytaj dalej »

Frokostblanding #22

top 20mobileapps

Dzisiejszy wpis śniadaniowy jest nieco inny niż poprzednie, a to oczywiście ze względu na porę roku. Pewnie powinnam napisać coś o wielkanocnych wyprawach Norwegów, jeżdżeniu na nartach i czytaniu kryminałów w górskich chatkach, ale o tym napisano już tak wiele, że nie będę się niepotrzebnie powtarzać. Zamiast tego do poniedziałkowego śniadania mam dla Was garść wiosennych inspiracji.

Czytaj dalej »

Frokostblanding #20

blueberry-2

Jak co miesiąc, przygotowałam dla Was krótki wpis śniadaniowy. Do napisania posta zainspirował mnie mail od Czytelnika, w którym pojawiło się pytanie o to, dlaczego norweskie jedzenie kosztuje tak dużo, a jego jakość… no cóż, pozostawia wiele do życzenia. To dość kontrowersyjny temat, ale myślę, że warto o nim wspomnieć i „ostrzec” osoby, które wybierają się do Norwegii po raz pierwszy. Jesteście ciekawi dlaczego tak jest?*

Czytaj dalej »