Jesienni ulubieńcy

Zazwyczaj tego typu wpisy pojawiają się na blogach lajfstajlowych, ale tym razem i ja pozwolę sobie podzielić się z Wami tym, co mnie ostatnio zajmuje. W końcu czytam o wiele więcej, niż dotychczas i sprawia mi to przyjemność. To niesamowite ile czasu można wygospodarować, gdy wyrzuci się z życia różne pożeracze czasu. A więc do rzeczy: co ostatnio czytam i czego słucham? Odpowiedź poniżej!

Czytaj dalej „Jesienni ulubieńcy” →

Frokostblanding #29 Łosoś na lądzie

pexels-photo-640809

Zbliżamy się do końca roku, więc nadszedł czas na listopadowy wpis śniadaniowy. Większości ten miesiąc pewnie kojarzy się z Zaduszkami, liśćmi opadającymi z drzew i deszczem. W Norwegii jednak, poza typowo jesiennymi zajęciami (kos i takie tam ;)) oraz powolnym przygotowywaniem się do świąt (tak tak, to już niedługo!), w mediach przewija się często temat łososia. Niby nic dziwnego, bo przecież Norwegia łososiem stoi, prawda? Tak tylko, że ten łosoś nie daje ostatnio Skandynawom spokoju, bo pewne zmiany w technologii mogą spowodować, że wkrótce nie tylko Norwegia będzie słynęła z hodowli tych ryb, ale też i inne kraje – nawet te, które nie mają dostępu do morza! Jak to możliwe?

Czytaj dalej „Frokostblanding #29 Łosoś na lądzie” →

Wyzwanie czytelnicze (lipiec-wrzesień)

wyzwanie czytelniczeCzas na trzecie już posumowanie Wyzwania Czytelniczego zorganizowanego na początku tego roku przez Niemiecką Sofę. Mam już za sobą już w sumie dziewięć książek i dziś opowiem Wam o trzech ostatnich, które umiliły mi letnie miesiące. Będzie trochę monotematycznie, ale w sumie od tego są wakacje, żeby czytać to, na co mamy ochotę. A co znalazło się w mojej biblioteczce?

Czytaj dalej „Wyzwanie czytelnicze (lipiec-wrzesień)” →

Wyzwanie czytelnicze (kwiecień-czerwiec)

Wyzwanie Czytelnicze

Czas na kolejne podsumowanie wyzwania czytelniczego! Tutaj pisałam na czym będzie polegał projekt zorganizowany przez Niemiecką Sofę, a tutaj możecie przeczytać podsumowanie pierwszych trzech miesięcy. Dziś mam dla Was mini-recenzje trzech kolejnych książek, które przeczytałam w kwietniu, maju i czerwcu. Podobnie jak poprzednim razem czytałam w trzech językach: po angielsku, norwesku i francusku. Jesteście ciekawi po jakie książki sięgnęłam tym razem?

Czytaj dalej „Wyzwanie czytelnicze (kwiecień-czerwiec)” →

Frokostblanding #23

22

Po dość długiej majówce czas wrócić do codziennych zadań. Dla niektórych z Was może to być nauka języka norweskiego, najprawdopodobniej wariantu bokmål (o dwóch odmianach języka norweskiego pisałam tutaj). Na większości kursów językowych, i to nie tylko tych prowadzonych w Polsce, uczy się właśnie tej odmiany. Niemal wszystkie dostępne u nas podręczniki dotyczą bokmålu. Ja sama uczyłam się tej odmiany norweskiego i dość długo wydawało mi się, że to w zupełności wystarczy. Ale czy na pewno? W dzisiejszym wpisie śniadaniowym podam Wam kilka powodów, dla których warto jednak zwrócić uwagę na nynorsk.

Czytaj dalej „Frokostblanding #23” →