Mange baller i lufta, czyli co za dużo to niezdrowo

img_20180730_095341.jpg

W języku norweskim istnieje takie powiedzenie å ha mange baller i lufta, które w dosłownym tłumaczeniu znaczy „mieć wiele piłek w powietrzu”. Polskim odpowiednikiem może być idiom „złapać kilka srok za ogon”, czyli po prostu wziąć sobie za dużo na głowę. W dzisiejszym wpisie opowiem Wam jak sama w ostatnich miesiącach żonglowałam zbyt wieloma piłkami i jak powoli (a nawet baaardzo powoli) uczę się zmniejszać liczbę tych piłeczek. Choć może się wydawać, że to kolejny wpis zupełnie nie na temat to wcale tak nie jest. Ucząc się języka obcego też można mieć zbyt wiele piłeczek w powietrzu. I co wtedy?

Czytaj dalej »

Frokostblanding #25

Nigdy nie wierz Norwegowi...

Słyszysz od Norwega, że dobrze mówisz po norwesku? Nie wierz mu! I to dotyczy właściwie każdego języka obcego i każdego nejtiwa… Dlaczego komplementy na temat płynności językowej lepiej traktować z przymrużeniem oka? Dziś w ramach (nieco spóźnionego) wpisu śniadaniowego opowiem Wam o pewnym ciekawym fenomenie, który spotyka każdego, kto próbuje mówić w języku obcym.

Czytaj dalej »

Szczęśliwy jak łosoś i silny jak niedźwiedź

80blogow

Każdego miesiąca Blogi językowe i kulturowe organizują akcję W 80 blogów dookoła świata. To już 43. edycja! Tym razem piszemy o zwierzętach w danym języku. Od razu przyszły mi na myśl norweskie idiomy ze zwierzętami, więc przygotowałam dla Was małą ściągę z takimi wyrażeniami. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu też będziecie szczęśliwi jak norweskie łososie ;)

Czytaj dalej »

Polski, norweski – dwa bratanki?

3mj_blog_post

Po raz kolejny mam okazję wziąć udział w akcji Miesiąc Języków organizowanej przez Blogi językowe i kulturowe. W tegorocznej, trzeciej już edycji piszemy o podobieństwach i różnicach między różnymi językami. Więcej o akcji przeczytacie tutaj.

O wiele łatwiej jest wskazać różnice między polskim i norweskim, niż jakiekolwiek podobieństwa. W dzisiejszym wpisie postaram się udowodnić, że nawet tak odległe języki mają pewne punkty wspólne. Jesteście ciekawi jakie?

Czytaj dalej »

Niezbędnik Norwegolożki #6 – Czy jagody to owoce? + ebook

6_jagody_ebook

Pytanie o jagody zainspirowało mnie do stworzenia ostatniej części Niezbędnika o owocach, a konkretnie o owocach jagodowych. Po norwesku istnieje odrębna kategoria owoców nazywana bær, w skład której wchodzą zarówno znane nam jagody i truskawki, jak i bardziej „egzotyczne” z polskiego punktu widzenia owoce. Poniżej znajdziecie listę owoców, które zaliczają się do tej kategorii, a na końcu wpisu czeka na Was obiecana niespodzianka czyli mini-ebook do pobrania :)

Czytaj dalej »