Jak wygląda praca w biurze tłumaczeń? Cz. 3

pexels-photo-783737

Czas na trzecią już część wpisu o pracy tłumacza. Pierwszy wpis z tej serii znajdziecie tutaj, a drugi tutaj. Jeśli interesują Was szczegóły związane z szukaniem takiej pracy, stawkami i wszelkimi innymi formalnościami to koniecznie tam zajrzyjcie. W tym artykule skupię się na pozostałych aspektach tłumaczeń takich jak: na jaki język najlepiej tłumaczyć (ojczysty czy obcy?) oraz jak radzić sobie z cwanymi zleceniodawcami. Na koniec opiszę Wam kilka kuriozalnych sytuacji, które przydarzyły mi się podczas czterech lat pracy w różnych biurach tłumaczeń.

Czytaj dalej »

Norwegolożka recenzuje: „Gramatyka języka norweskiego” [Lingea]

 

pexels-photo-373465

Dawno nie było to żadnej recenzji, więc czas najwyższy to nadrobić. Dziś mam dla Was recenzję minipodręcznika do gramatyki języka norweskiego wydawnictwa Lingea. Ta niepozorna książeczka może wygląda na kolejną książkę z serii „Gramatyka języka X w pigułce”, ale w rzeczywistości to całkiem niezła pozycja dla osób, które nie chcą jeszcze korzystać z norweskich podręczników. Jakie są jej wady i zalety?

Czytaj dalej »

Mange baller i lufta, czyli co za dużo to niezdrowo

img_20180730_095341.jpg

W języku norweskim istnieje takie powiedzenie å ha mange baller i lufta, które w dosłownym tłumaczeniu znaczy „mieć wiele piłek w powietrzu”. Polskim odpowiednikiem może być idiom „złapać kilka srok za ogon”, czyli po prostu wziąć sobie za dużo na głowę. W dzisiejszym wpisie opowiem Wam jak sama w ostatnich miesiącach żonglowałam zbyt wieloma piłkami i jak powoli (a nawet baaardzo powoli) uczę się zmniejszać liczbę tych piłeczek. Choć może się wydawać, że to kolejny wpis zupełnie nie na temat to wcale tak nie jest. Ucząc się języka obcego też można mieć zbyt wiele piłeczek w powietrzu. I co wtedy?

Czytaj dalej »

Frokostblanding #25

Nigdy nie wierz Norwegowi...

Słyszysz od Norwega, że dobrze mówisz po norwesku? Nie wierz mu! I to dotyczy właściwie każdego języka obcego i każdego nejtiwa… Dlaczego komplementy na temat płynności językowej lepiej traktować z przymróżeniem oka? Dziś w ramach (nieco spóźnionego) wpisu śniadaniowego opowiem Wam o pewnym ciekawym fenomenie, który spotyka każdego, kto próbuje mówić w języku obcym.

Czytaj dalej »

Szczęśliwy jak łosoś i silny jak niedźwiedź

80blogow

Każdego miesiąca Blogi językowe i kulturowe organizują akcję W 80 blogów dookoła świata. To już 43. edycja! Tym razem piszemy o zwierzętach w danym języku. Od razu przyszły mi na myśl norweskie idiomy ze zwierzętami, więc przygotowałam dla Was małą ściągę z takimi wyrażeniami. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego wpisu też będziecie szczęśliwi jak norweskie łososie ;)

Czytaj dalej »