Jak nie zapomnieć? Trening mięśni językowych

Podczas pobytu w Czarnogórze naszła mnie pewna refleksja dotycząca języków obcych i pomyślałam, że spiszę moje przemyślenia zanim o nich zapomnę. Zastanawiacie się może co Bałkany mają wspólnego ze Skandynawią? Hm, poza krajobrazami pewnie niewiele, ale ten wyjazd uświadomił mi pewną bardzo ważną rzecz: każdy język można zapomnieć. Nawet ten, którym kiedyś mówiliśmy płynnie. I albo zaakceptujemy taki stan rzeczy, albo coś z tym zrobimy.

Czytaj dalej »

Nie ucz się norweskiego z bajek dla dzieci

Z jakiegoś powodu wiele osób dorosłych często wybiera tego typu książki na początku przygody z językiem obcym. Czy czytanie o lisku bez skarpetek lub innej infantylnej historii może być ciekawe i, co najważniejsze, pomocne w nauce?

Dawno temu wspominałam w jednym z wpisów, że nie jestem do końca przekonana czy nauka języka z bajek i książek dla dzieci to dobry pomysł. Niedawno jeden z Czytelników bloga przypomniał mi o tym temacie, co zainspirowało mnie w końcu do napisania dłuższego wpisu. Zanim przejdę do kilku kwestii, które wydają mi się kluczowe, chciałabym tylko zaznaczyć, że nie uważam nauki języka z bajek dla dzieci za przestępstwo, a jedynie myślę, że są lepsze sposoby. Tymi sposobami też się z Wami podzielę, może akurat u Was też się sprawdzą.

Czytaj dalej »

Frokostblanding #30 Jak samodzielnie zacząć uczyć się języka?

samodzielna-nauka
Jeśli właśnie tak wyobrażacie sobie samodzielną naukę to nie dajcie się zwieść! To nie tylko godziny spędzone samotnie nad książką. Uczyć można się wszędzie. Ja ba rdzo lubię słuchać podkastów lub nagrań z podręcznika na siłowni lub w tramwaju w drodze do pracy. Bądźcie kreatywni!

Z kilkudniowym opóźnieniem przychodzę do Was z kolejnym, 30. już wpisem śniadaniowym. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat samodzielnej nauki języka od samego początku. Na ten temat napisano już wiele, ale tak sobie pomyślałam, że i ja podzielę się z Wami moimi doświadczeniami i być może pomogę komuś w dokonaniu decyzji czy warto od razu inwestować w lekcje czy nie.

Czytaj dalej »

Jak wygląda praca w biurze tłumaczeń? Cz. 3

pexels-photo-783737

Czas na trzecią już część wpisu o pracy tłumacza. Pierwszy wpis z tej serii znajdziecie tutaj, a drugi tutaj. Jeśli interesują Was szczegóły związane z szukaniem takiej pracy, stawkami i wszelkimi innymi formalnościami to koniecznie tam zajrzyjcie. W tym artykule skupię się na pozostałych aspektach tłumaczeń takich jak: na jaki język najlepiej tłumaczyć (ojczysty czy obcy?) oraz jak radzić sobie z cwanymi zleceniodawcami. Na koniec opiszę Wam kilka kuriozalnych sytuacji, które przydarzyły mi się podczas czterech lat pracy w różnych biurach tłumaczeń.

Czytaj dalej »

Norwegolożka recenzuje: „Gramatyka języka norweskiego” [Lingea]

 

pexels-photo-373465

Dawno nie było to żadnej recenzji, więc czas najwyższy to nadrobić. Dziś mam dla Was recenzję minipodręcznika do gramatyki języka norweskiego wydawnictwa Lingea. Ta niepozorna książeczka może wygląda na kolejną książkę z serii „Gramatyka języka X w pigułce”, ale w rzeczywistości to całkiem niezła pozycja dla osób, które nie chcą jeszcze korzystać z norweskich podręczników. Jakie są jej wady i zalety?

Czytaj dalej »