
Ostatni wpis o czasownikach złożonych i Wasze reakcje zainspirowały mnie do stworzenia nowego cyklu wpisów na blogu. Mam nadzieję, że pomysł przypadnie Wam do gustu i że pomożecie mi go stworzyć. Jesteście ciekawi?

Ostatni wpis o czasownikach złożonych i Wasze reakcje zainspirowały mnie do stworzenia nowego cyklu wpisów na blogu. Mam nadzieję, że pomysł przypadnie Wam do gustu i że pomożecie mi go stworzyć. Jesteście ciekawi?
Dawno już nie było na blogu wpisu językowego, więc pomyślałam, że czas najwyższy to zmienić. Chciałabym napisać kilka słów o dość problematycznych słowach w języku, a mianowicie o czasownikach złożonych. Język norweski, podobnie jak inne języki germańskie, ma takich czasowników całkiem sporo i mogą one sprawiać trudność uczącym się tego języka. Ale pamiętajcie, każdy problem da się rozwiązać! Dziś dowiecie się jak uczyć się norweskich czasowników złożonych, a także poznacie pięć najbardziej uniwersalnych (moim zdaniem) czasowników, których złożenia wzbogacą Wasze słownictwo.
Bardzo często, gdy przeglądam dostępne na polskim rynku materiały do nauki języka norweskiego dochodzę do wniosku, że większość z nich zatrzymuje się maksymalnie na poziomie B1. Często też osoby uczące się tego języka pytają czy jest jakiś magiczny sposób na opanowanie słownictwa na poziomie zaawansowanym. Postanowiłam więc podzielić się z Wami moim sposobem na znajdowanie „dziwnych” słówek, których próżno szukać w podręcznikach. Jak się okazuje jest to dziecinnie proste!
Czytaj dalej „Frokostblanding #12 Jak opanować słownictwo na poziomie zaawansowanym?”
Pamiętacie wpis o dwóch językach norweskich? Pisałam wtedy o tym, jak doszło do tego, że w Norwegii są aż dwa języki urzędowe i to w dodatku dwa norweskie. W związku z pewną ważną rocznicą, postanowiłam dziś trochę rozwinąć temat i wyjaśnić jak wyglądał cały ten proces od strony czysto formalnej.
Dzisiejszy poranny wpis będzie trochę inny niż poprzednie. Mam dla Was pewną ciekawostkę, ale tym razem jest to ciekawostka dość kontrowersyjna i bulwersująca. Przeczytanie o tym dlaczego niektórzy uważają, że norweski SKAM można postawić na równi z jednym z dzieł Ibsena… Nie, to nie jest żart! Od razu uprzedzam, że wpis może wzburzyć zagorzałych fanów serialu.
Czytaj dalej „Frokostblanding #11 Świat się kończy: SKAM na równi z Ibsenem!”