Frokostblanding #24

Norwegowie_

W zeszłym miesiącu nieco zniknęłam z bloga, ale za to mogę Wam zdradzić, że już wkrótce będę miała więcej czasu na pisanie. Mam już nawet kilka pomysłów na wpisy (chcę m.in. w końcu napisać o etymologii wyrażeń ze zwierzętami, o co prosiliście kilka miesięcy temu ;)) i cieszę się, że w końcu będę miała czas, by je zrealizować. Na recenzje czeka też kilka książek i zbliża się podsumowanie kolejnego kwartału z wyzwaniem dotyczącym czytania w językach obcych. Uff trochę się tego nazbierało! Jeszcze tylko 2-3 tygodnie wytężonej pracy, a później krótka przerwa na pisanie. Nie mogę się doczekać!

Tymczasem przejdźmy do tego, o czym chciałam dziś napisać czyli zamiłowania Norwegów do jedzenia sprzedawanego w… tubkach! Jakie są najdziwniejsze smakołyki, które można znaleźć w norweskich sklepach i skąd w ogóle taki pomysł?

Czytaj dalej »

Frokostblanding #20

blueberry-2

Jak co miesiąc, przygotowałam dla Was krótki wpis śniadaniowy. Do napisania posta zainspirował mnie mail od Czytelnika, w którym pojawiło się pytanie o to, dlaczego norweskie jedzenie kosztuje tak dużo, a jego jakość… no cóż, pozostawia wiele do życzenia. To dość kontrowersyjny temat, ale myślę, że warto o nim wspomnieć i „ostrzec” osoby, które wybierają się do Norwegii po raz pierwszy. Jesteście ciekawi dlaczego tak jest?*

Czytaj dalej »

Romjul

Święta, święta i po świętach, ale… czy na pewno? W Norwegii dni pomiędzy Bożym Narodzeniem, a Sylwestrem nazywane są romjul lub romhelg. Jest to okres poświątecznego odrętwienia, podczas którego większość sklepów nadal jest zamknięta, miasta pustoszeją, a większość Norwegów jest na urlopie. A co Norwegowie robią i co jedzą podczas romjul?

Czytaj dalej »