Romjul

Święta, święta i po świętach, ale… czy na pewno? W Norwegii dni pomiędzy Bożym Narodzeniem, a Sylwestrem nazywane są romjul lub romhelg. Jest to okres poświątecznego odrętwienia, podczas którego większość sklepów nadal jest zamknięta, miasta pustoszeją, a większość Norwegów jest na urlopie. A co Norwegowie robią i co jedzą podczas romjul?

Czytaj dalej

Julebord

Wigilia pracownicza w Polsce kojarzy się zazwyczaj (przynajmniej mi) ze sztywną atmosferą, górami ciast i innych słodyczy oraz pewnym przymusem. Osobiście nie jestem fanką udawania świątecznej atmosfery w pracy, ale to już jak wiadomo kwestia gustu. W Norwegii istnieje podobny zwyczaj świętowania w pracy i nazywany jest Julebord.

Czytaj dalej

Luciadagen

13. grudnia to ważna data w całej Skandynawii, ponieważ jest to tzw. Luciadagen czyli dzień świętej Łucji. Mimo, iż kraje skandynawskie uważane są w dużej mierze za świeckie, katolicki zwyczaj obchodzenia dnia świętej Łucji ma tam długą historię i co roku kultywowany jest z dużym entuzjazmem. To dzień, w którym organizowane są pochody ze świętą Łucją na czele, a niemal w każdym domu pachnie wtedy świeżo upieczonymi Lussekatter. Skąd wzięła się ta tradycja i dlaczego jest tak popularna w Skandynawii?

Czytaj dalej

Święta na talerzu

To niesamowite, jak czas szybko mi mija ostatnio. Tydzień zdaje się mieć dwa dni – poniedziałek i niedzielę wieczorem, a zaraz po tym znowu przychodzi poniedziałek… Praca zabiera mi znaczną część czasu, ale nie zapominam też o tym, co naprawdę kocham i wieczorami przenoszę się chętnie na Północ. Palcem po mapie oczywiście :) Dziś chciałabym zabrać Was na jedną z takich wycieczek, a będzie to wycieczka kulinarna do Norwegii. Jest już grudzień i święta zbliżają się wielkimi krokami. Sprawdźmy zatem co Norwegowie jedzą w święta.

Czytaj dalej

Typisk norsk, ale czy na pewno?

Chciałam, żeby był to blog głównie o Skandynawii i wszystkim, co z nią związane, a tymczasem moje dotychczasowe wpisy krążyły raczej wokół francuskich tematów. Jak widać nie wszystko da się zaplanować. Pobyt we Francji na pewno był bardzo ciekawym doświadczeniem, do którego jeszcze nie raz wrócę, ale teraz czas na powiew chłodu, czyli moją ukochaną Norwegię.

Czytaj dalej