Typisk norsk, ale czy na pewno?

Chciałam, żeby był to blog głównie o Skandynawii i wszystkim, co z nią związane, a tymczasem moje dotychczasowe wpisy krążyły raczej wokół francuskich tematów. Jak widać nie wszystko da się zaplanować. Pobyt we Francji na pewno był bardzo ciekawym doświadczeniem, do którego jeszcze nie raz wrócę, ale teraz czas na powiew chłodu, czyli moją ukochaną Norwegię.

Czytaj dalej „Typisk norsk, ale czy na pewno?” →

Sprawna odprawa, czyli jak się pakować by nie przepakować

Od jakiegoś czasu nie mogę odpędzić od siebie myśli o tym, jak bardzo chciałabym umieć funkcjonować z bardzo ograniczoną ilością rzeczy. Ale nie tak tylko na jakiś czas, kiedy gdzieś wyjeżdżam i muszę się dostosować do panujących w danym miejscu warunków, mając ze sobą niewiele. Chciałabym raz na zawsze pożegnać z zagracającymi moje życie bibelotami.

Czytaj dalej „Sprawna odprawa, czyli jak się pakować by nie przepakować” →