Pierwsze urodziny bloga!

Nie mogę uwierzyć, że dokładnie rok temu to wszystko się zaczęło. Z początku blog miał być tylko próbą – chciałam sprawdzić na jak długo wystarczy mi motywacji do pisania. Później dopiero wykształcił się jakiś konkretny plan działania i postanowiłam pisać o Norwegii. Dziś nadal mam wiele pomysłów i staram się je powoli wprowadzać w życie, żeby blog się rozwijał. Myślę o nowej serii wpisów na blogu, która składałaby się z mini-zbiorów słownictwa na dany temat. Dlatego, jako wpis próbny, na pierwsze urodziny bloga przygotowałam urodzinowy mini-słowniczek norweski. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :)

Czytaj dalej „Pierwsze urodziny bloga!” →

Przetłumaczyć nieprzetłumaczalne

Każdy język ma jakieś słówka albo zwroty, które nie mają odpowiedników w innym języku. Czasem zdarza się, że któryś z moich uczniów potrzebuje dosłownego i jak najdokładniejszego tłumaczenia jakiegoś norweskiego słówka na polski, a tu okazuje się, że takiego nie ma. Albo że polski odpowiednik nie do końca oddaje sens norweskiego słowa. Dziś podzielę się z Wami moimi faworytami, które niezmiennie spędzają mi sen z powiek i których nie potrafię przetłumaczyć w 100%.

Czytaj dalej „Przetłumaczyć nieprzetłumaczalne” →

Ile jest właściwie języków norweskich?

Dawno dawno temu, za górami, za lasami i za wieloma fiordami był sobie kraj, w którym ludzie mówili dwoma językami, a jakby jednym… Ok, to wcale nie było tak dawno, bo rzecz dzieje się współcześnie w Norwegii i nic nie wskazuje na to, by coś miało się zmienić. O czym mowa? O języku norweskim oczywiście! Dziś zapraszam na post, w którym podejmę się omówienia tego jakże drażliwego tematu.

Czytaj dalej „Ile jest właściwie języków norweskich?” →