Przetłumaczyć nieprzetłumaczalne

Każdy język ma jakieś słówka albo zwroty, które nie mają odpowiedników w innym języku. Czasem zdarza się, że któryś z moich uczniów potrzebuje dosłownego i jak najdokładniejszego tłumaczenia jakiegoś norweskiego słówka na polski, a tu okazuje się, że takiego nie ma. Albo że polski odpowiednik nie do końca oddaje sens norweskiego słowa. Dziś podzielę się z Wami moimi faworytami, które niezmiennie spędzają mi sen z powiek i których nie potrafię przetłumaczyć w 100%.

Czytaj dalej „Przetłumaczyć nieprzetłumaczalne” →

Ile jest właściwie języków norweskich?

Dawno dawno temu, za górami, za lasami i za wieloma fiordami był sobie kraj, w którym ludzie mówili dwoma językami, a jakby jednym… Ok, to wcale nie było tak dawno, bo rzecz dzieje się współcześnie w Norwegii i nic nie wskazuje na to, by coś miało się zmienić. O czym mowa? O języku norweskim oczywiście! Dziś zapraszam na post, w którym podejmę się omówienia tego jakże drażliwego tematu.

Czytaj dalej „Ile jest właściwie języków norweskich?” →

V2 w norweskim, czyli słów kilka o gramatyce

Język norweski jest najpiękniejszym językiem świata, choć może nie do końca logicznym. Nauka norweskiego była dla mnie marzeniem przez długie lata, a kiedy wreszcie moje marzenie się spełniło, jeszcze bardziej utwierdziłam się w tym przekonaniu. Dowiedziałam się też, że jest to język dość prosty z gramatycznego punktu widzenia (moi uczniowie pewnie mieliby na ten temat nieco inne zdanie…), choć podczas nauki trzeba sobie wbić do głowy kilka żelaznych zasad. Dziś o jednej z nich, czyli o złotej zasadzie V2.

Czytaj dalej „V2 w norweskim, czyli słów kilka o gramatyce” →