Trzy ciekawe strony na trzecie urodziny bloga

3

Dziś minęły dokładnie 3 lata odkąd założyłam tego bloga. Na początku pisałam więcej o życiu codziennym, niż o samej Norwegii i języku norweskim. Dopiero z czasem zrozumiałam, że żadna ze mnie blogerka lajfstajlowa i zabrałam się za to, co naprawdę kocham czyli język norweski. Aby więc pozostać w tematyce językowej, której ostatnio mniej było na blogu, przygotowałam dla Was listę trzech ciekawych stron, z których nauczycie się czegoś nowego o języku norweskim.

Czytaj dalej »

Jak wygląda praca w biurze tłumaczeń? Cz. 1

1

Pomysł na dzisiejszy wpis tak naprawdę zrodził się już dawno, ale dopiero teraz czuję się na siłach, by napisać o tym z dystansem i w miarę obiektywnie. Od mojego ostatniego zlecenia minął już ponad rok, a jednak potrzebowałam trochę czasu, żeby sobie wszystko przemyśleć i docenić to doświadczenie. Mam nadzieję, że ten wpis pomoże osobom, które zastanawiają się nad podjęciem pracy w biurze tłumaczeń lub po prostu interesują się tym, jak takie zajęcie wygląda “od kuchni”.* Za inspirację dziękuję Madame Polyglot, która w tym filmiku wspomniała pokrótce na czym polega praca tłumacza i jak dobrze trzeba znać język obcy, by zacząć tłumaczyć. Ten filmik bardzo mnie zainspirował do dokończenia wpisu, który już od miesięcy leżał w mojej wirtualnej szufladzie na szkice. Czas najwyższy, by w końcu ujrzał światło dzienne :)Czytaj dalej »

Norwegolożka recenzuje: „Gramatyka języka norweskiego” [Lingea]

 

pexels-photo-373465

Dawno nie było to żadnej recenzji, więc czas najwyższy to nadrobić. Dziś mam dla Was recenzję minipodręcznika do gramatyki języka norweskiego wydawnictwa Lingea. Ta niepozorna książeczka może wygląda na kolejną książkę z serii „Gramatyka języka X w pigułce”, ale w rzeczywistości to całkiem niezła pozycja dla osób, które nie chcą jeszcze korzystać z norweskich podręczników. Jakie są jej wady i zalety?

Czytaj dalej »