Ile jest właściwie języków norweskich?

by Anna

Dawno dawno temu, za górami, za lasami i za wieloma fiordami był sobie kraj, w którym ludzie mówili dwoma językami, a jakby jednym… Ok, to wcale nie było tak dawno, bo rzecz dzieje się współcześnie w Norwegii i nic nie wskazuje na to, by coś miało się zmienić. O czym mowa? O języku norweskim oczywiście! Dziś zapraszam na post, w którym podejmę się omówienia tego jakże drażliwego tematu.

Jeśli ktoś z Was miał z językiem norweskim coś wspólnego lub choćby czytał o nim z czystej ciekawości to wie zapewne, że nie istnieje coś takiego jak jeden, spójny język norweski. Norwegowie nie gęsi i takich języków mają aż dwa! I obydwa, bokmål jak i nynorsk, mają status języka urzędowego. O co więc chodzi z całym tym podziałem na dwa odrębne języki norweskie? Czym się różnią, a co mają wspólnego?

eplads_spraak

[źródło: eplads.norden.org]

Aby to wyjaśnić musimy nieco cofnąć się w czasie. W średniowieczu, zanim w Skandynawii wyodrębniały się poszczególne języki narodowe, mówiono wspólnym językiem norrønt. W uproszczeniu można nazwać norrønt językiem panskandynawskim, który był w użyciu do ok. 1350 roku. Wtedy to Norwegowie, Szwedzi i Duńczycy postanowili, że nie chcą już mówić jednym językiem i czas najwyższy, by każdy z narodów miał swój odrębny język. Jak powiedzieli, tak zrobili. O ile rozwój szwedzkiego czy duńskiego przebiegał od tamtej pory dość sprawnie, o tyle Norwegowie musieli sprostać pewnym trudnościom.

Krytycznym momentem w historii języka norweskiego był rok 1349, kiedy w Norwegii rozpętała się epidemia dżumy. Źródła podają, że blisko 2/3 ludności ówczesnej Norwegii padły ofiarą choroby. Umierali zarówno wieśniacy, jak i ludzie wykształceni, a więc jedyni, którzy w owym czasie umieli pisać. Tragedia ta sprawiła, że dopiero kształtujący się język norweski pozostał językiem mówionym. Co więcej, sytuacja ekonomiczna kraju była bardzo zła, co tylko ułatwiło Duńczykom przejęcie władzy nad Norwegią oraz wprowadzenie języka duńskiego jako urzędowego (mowa tu o unii duńsko-norweskiej, która trwała ponad 400 lat).

SNL_aasen  SNL_knudsen

[źródło: snl.no; po lewej Ivar Aasen, po prawiej Knud Knudsen]

Dopiero w XIX wieku Norwegowie zapragnęli pisać po norwesku, a nie po duńsku. Choć językiem urzędowym, a więc i pisanym, był w Norwegii duński, Norwegowie mówili zawsze w swoich dialektach, co niejako pozwoliło obronić norweską mowę od całkowitej danizacji (to słowo naprawdę istnieje, sprawdziłam! ;)). Wydawać by się mogło, że samo spisanie istniejących już w języku reguł i skodyfikowanie języka norweskiego nie powinno stanowić problemu, a jednak… Problem był i to dość poważny. Norwegia podzieliła się bowiem na dwa obozy – na zwolenników dialektów i oparcia oficjalnego języka pisanego właśnie na nich (m.in. Ivar Aasen) oraz sympatyków znorweszczenia duńskiego zapisu na potrzeby języka norweskiego (m.in. Knud Knudsen). Łatwo domyślić się, do czego ten spór doprowadził…

nn_bm

[źródło: hubpages.com]

Tak oto powstały dwa oficjalne języki norweskie, bokmål (dosł. język książkowy, oparty na pisowni duńskiej) i nynorsk (dosł. nowonorweski, oparty na dialektach). Choć zdecydowana większość używa dziś bokmålu, to i nynorsk ma swoich zagorzałych wielbicieli. W szkole dzieci mogą wybrać, który język norweski jest ich językiem głównym, a który pobocznym. Urzędnik, który otrzyma pismo w nynorsku musi na nie odpowiedzieć w tym właśnie języku, a podręczniki akademickie bywają często pisane w połowie w bokmålu, a w połowie w nynorsku. Programy radiowe i telewizyjne muszę być nadawane w dwóch językach, by uniknąć dyskryminacji jednego z nich. To tylko niektóre z przykładów współczesnej polityki językowej w Norwegii. Wniosek jest jednak taki, że każdy może mówić i pisać, jak mu się podoba.

Co to jednak oznacza dla kogoś, kto uczy się norweskiego jako języka obcego? Cóż… niezłą zabawę! Choć większość słów wygląda i brzmi podobnie w obu językach i zrozumienie ich nie stanowi problemu, to niektóre z nich w wersji nynorskowej mają wręcz przeuroczą formę dla użytkownika bokmålu i na odwrót. Sama uczyłam się norweskiego książkowego, ale nie jest dla mnie problemem przeczytanie czegoś w nynorsku. Zawsze mogę sprawdzić te słówka, które w nynorsku wyglądają nieco inaczej i po problemie. Nie należy się więc zniechęcać, a tylko cieszyć z faktu, że ucząc się jednego języka, będziemy w stanie zrozumieć dwa! 🙂

You may also like

4 komentarze

5 rzeczy, które powinieneś wiedzieć zanim zaczniesz uczyć się norweskiego | Norwegolożka 01/08/2016 - 09:24

[…] już wcześniej pisałam w tym poście, język norweski ma dwie odmiany – bokmål (tzw. język książkowy) i nynorsk (tzw. język […]

Reply
Co jest zabawnego w języku norweskim? | Norwegolożka 25/09/2016 - 10:02

[…] jednak forma ta występuje w obydwu odmianach norweskiego (o norweskim przeczytacie również w tym wpisie), zarówno w mowie i piśmie i jest jak najbardziej […]

Reply
Co się stało 132 lata temu w Norwegii? | Norwegolożka 12/05/2017 - 14:38

[…] wpis o dwóch językach norweskich? Pisałam wtedy o tym, jak doszło do tego, że w Norwegii są aż dwa języki urzędowe i to w […]

Reply
Frokostblanding #23 – Norwegolożka 07/05/2018 - 09:22

[…] norweskiego, najprawdopodobniej wariantu bokmål (o dwóch odmianach języka norweskiego pisałam tutaj). Na większości kursów językowych, i to nie tylko tych prowadzonych w Polsce, uczy się […]

Reply

Skomentuj Co się stało 132 lata temu w Norwegii? | Norwegolożka Cancel Reply

Strona korzysta z plików cookies. Warunki przechowywania i dostępu do plików cookies możesz ustawić w przeglądarce. Ok!