Święta na talerzu

To niesamowite, jak czas szybko mi mija ostatnio. Tydzień zdaje się mieć dwa dni – poniedziałek i niedzielę wieczorem, a zaraz po tym znowu przychodzi poniedziałek… Praca zabiera mi znaczną część czasu, ale nie zapominam też o tym, co naprawdę kocham i wieczorami przenoszę się chętnie na Północ. Palcem po mapie oczywiście :) Dziś chciałabym zabrać Was na jedną z takich wycieczek, a będzie to wycieczka kulinarna do Norwegii. Jest już grudzień i święta zbliżają się wielkimi krokami. Sprawdźmy zatem co Norwegowie jedzą w święta.

Czytaj dalej »

„Bah” i „bof” czyli mówimy po francusku

Język francuski bywa nazywany językiem miłości, a niektórzy śmią nawet twierdzić, że jest to najpiękniejszy język świata. Ja do żadnej z tych grup się nie zaliczam, ale każdy ma święte prawo do własnej opinii. Specjalistką od francuskiego też nie jestem, a jedynie staram się porozumiewać w tym języku najlepiej jak potrafię. Skończyłam jednak studia filologiczne i pewne zboczenie zawodowe nie pozwala mi przejść obojętnie obok pewnego bardzo istotnego elementu języka francuskiego, a mianowicie onomatopei i różnych dziwnych wykrzyknień.

Czytaj dalej »