Przeczytane w kwietniu: „Linia” Elise Karlsson

Od jakiegoś czasu nie mogłam znaleźć książki skandynawskiej, która naprawdę by mnie wciągnęła i którą przeczytałabym jednym tchem. Czasem mam takie przestoje, ale prędzej czy później wracam na właściwe tory (seria skandynawska od Wydawnictwa Poznańskiego cierpliwie czeka, jak widzicie na zdjęciu :)).

Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona do „Linii”, którą ostatnio widzę wszędzie w książkowym światku. Z reguły unikam książek, na które jest moda w danym momencie. Pewnie dlatego nigdy nie przeczytałam Harry’ego Pottera i Władcy pierścieni ;). W końcu do „Linii” przekonała mnie niebanalna okładka (wygląda jeszcze lepiej w kolorze!) i krótki opis fabuły. Tak, wiem wiem – nie ocenia się książki po okładce, ale akurat w tym przypadku nie było to aż szkodliwe.

Czytaj dalej »