Niezbędnik Norwegolożki #5

5-pytania-odp

Przyszedł czas na piątą część Niezbędnika, w którym odpowiadam na Wasze pytania. Większość z nich dotyczyła kultury, więc dzisiejszy wpis poświęcę norweskiemu stylowi życia, a odpowiedzi na bardziej gramatyczne pytania znajdziecie w Niezbędniku już za tydzień. Przypominam też, że przygotowałam dla Was pewną niespodziankę, którą zamieszczę w ostatniej części cyklu w przyszłą niedzielę. Tymczasem zapraszam do lektury odpowiedzi na Wasze pytania.

Jak wyglądają pogrzeby i żałoba w Norwegii?

Pogrzeby w Norwegii to sprawa dość indywidualna – rodzina zmarłego wybiera z reguły typ ceremonii i sposób pochówku. Może to być pochówek na cmentarzu lub spalenie ciała. Cmentarze różnią się od tych polskich i są znacznie skromniejsze. Z reguły umieszcza się tylko płytę z imieniem i nazwiskiem osoby zmarłej, nie ma żadnych pokaźnych nagrobków. Często przy grobach nie ma też krzyży – wszystko zależy od wyboru rodziny zmarłego i wyznania osoby zmarłej.

Żałoba z kolei jest pojęciem raczej nieznanym w Norwegii, a przynajmniej nie w takim sensie jak w Polsce. Śmierć członka rodziny lub osoby bliskiej to oczywiście bardzo smutne wydarzenie, ale nie upamiętnia się go okresem żałoby, podczas którego nosi się czarne ubrania i unika wszelkich rozrywek. Żałobę każdy przeżywa indywidualnie i niekoniecznie w sposób, który jest widoczny dla innych. W ramach pocieszenia po śmierci kogoś bliskiego w Norwegii można usłyszeć zachętę do podjęcia nowych aktywności i zapewnienie, że życie toczy się dalej i wszystko na pewno się ułoży. Nie należy tego jednak odbierać jako brak uczuć, a raczej jako pragmatyczne podejście do życia. Skoro nie możemy już nic zmienić to należy stawić czoło sytuacji i spróbować żyć dalej.

Sprzedawanie owoców przy drogach „bez nadzoru”

Czasem zdarza się jeszcze, że przy małych, lokalnych drogach zobaczymy w lecie małą budkę z truskawkami (lub innymi owocami i warzywami). To, co może zadziwić nie-Norwega to fakt, że taka budka stoi zupełnie opuszczona i nie ma w niej sprzedawcy. Norwegowie liczą na uczciwość przejezdnych i nie widzą powodu, by godzinami wystawać przy drodze skoro kupujący mogą sami wziąć koszyczek z owocami i zostawić należną kwotę w „kasie”. Dziś takie budki spotyka się raczej rzadko, ale jeśli będziecie mieć szczęście to nadal możecie się na nie natknąć i zrobić zakupy jak w sklepie samoobsługowym.

Hytte jako styl życia

Hytte to nie tylko jakaś tam wakacyjna chatka, wybudowana z reguły na norweskim odludziu. Hytte to styl życia. Prawdziwa hytte powinna być zbudowana z drewna i mieć nieco oldschoolowy wygląd. Najlepiej, gdyby w takiej chatce nie było elektryczności i bieżącej wody, a jedynie kominek i kuchnia węglowa, na której można wieczorem ugotować kolację po całym dniu spędzonym w górach. Kilka lat temu miałam przyjemność spędzenia weekendu w takiej chatce i muszę powiedzieć, że bardzo miło to wspominam. Rzeczy, które mogą z pozoru wydawać się utrudnieniem mają jednak swój urok i dają wrażenie, że jest się bliżej natury. Poza tym, po całodniowej wędrówce nawet śpiwór na twardej podłodze chatki wydaje się szczytem luksusu.

Obecnie coraz więcej chatek to nowoczesne domy wakacyjne, w których poza podstawowymi wygodami w postaci bieżącej wody i prądu można znaleźć też saunę, jacuzzi, telewizję satelitarną i stałe łącze internetowe. Zwolennicy „prawdziwych”, staromodnych hytte uważają jednak, że nowoczesne chatki nie zasługują na miano norweskich domków, ale jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje. Każdy ma taką chatkę, jaka mu najbardziej odpowiada i na jaką go stać oczywiście.

Za co można stracić prawo jazdy w Norwegii?

Kodeks drogowy w Norwegii różni się od polskiego, a prawo jazdy można stracić w Norwegii z dość „błahego” powodu. Najczęstszym z powodów, przez który policja można zatrzymać prawo jazdy jest råkjøring, czyli zbyt szybka jazda. Nie ma tu jednej, stałej wartości, której przekroczenie skutkuje utratą uprawnień. Wszystko zależy od ograniczenia w strefie, w której kierowca jechał za szybko. Dla przykładu: w strefie z ograniczeniem do 30 km/h przekroczenie dozwolonej prędkości o 26 km/h oznacza utratę prawa jazdy.

Powodem zatrzymania prawa jazdy przez policję może być również zbyt mała odległość między dwoma samochodami. Odległość ta musi być tym większa, im większa jest prędkość z jaką jedziemy. Poza tym wiele oczywistych wykroczeń może się źle skończyć dla kierującego. Przejechanie na czerwonym świetle, jazda pod wpływem alkoholu lub brawurowe wyprzedzanie oznaczają najczęściej utratę prawa jazdy. Polskie prawo drogowe jest dość łagodne w porównaniu z norweskim i wiele wykroczeń, nawet tych poważnych, oznacza dla kierowców „jedynie” mandat i ew. punkty karne (jak np. jazda na czerwonym świetle). W Norwegii natomiast nie jest już tak wesoło i warto o tym pamiętać zanim  się wsiądzie do samochodu.

Bardzo dziękuję za wszystkie Wasze pytania. Jeśli nie znaleźliście ich w tym wpisie to nie martwcie się – reszta z nich pojawi się w kolejnym wpisie wraz z niespodzianką!

Jedna uwaga do wpisu “Niezbędnik Norwegolożki #5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s