Praca sezonowa w Norwegii – praktyczny poradnik dla początkujących

Kilka dni temu dostałam maila od Czytelniczki z pytaniami o to, jak znaleźć pracę wakacyjną w Norwegii i na co polski student może liczyć w kraju Wikingów. Pomyślałam, że to temat, który być może zainteresuje również innych czytelników bloga planujących wyjazd do Norwegii (niekoniecznie studentów :)). Dziękuję zatem za inspirację i mam nadzieję, że tym wpisem uda mi się rozwiać choć część wątpliwości dotyczących wyjazdu zarobkowego do Norwegii.

W internecie aż roi się od wpisów na temat życia i pracy w Norwegii, z uwzględnieniem niezbędnych dokumentów, płacenia podatków w Norwegii itp. W dzisiejszym wpisie przeczytacie o kilku sprawach, na które warto zwrócić uwagę jeszcze zanim kupimy bilet na samolot i zaczniemy się zastanawiać jak rozliczyć podatek w Norwegii. Dlatego też nazwałam ten wpis poradnikiem dla początkujących, tak aby osoby mieszkające już i pracujące w Norwegii nie czuły się rozczarowane tym, że piszę o sprawach tak oczywistych. A zatem, po tym nieco przydługim wstępie możemy przejść do pytań, które być może zadajecie sobie rozważając wyjazd do Norwegii.

1. Czy język norweski jest niezbędny do podjęcia pracy (sezonowej) w Norwegii?

I tak, i nie. Jeśli komuś zależy tylko na pracy wakacyjnej i podreperowaniu budżetu, pewnie nie będzie chciał inwestować czasu i pieniędzy w naukę nowego języka. Być może nie jest to podejście, które bym polecała i które popieram, ale jestem też realistką i zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy pała tak beznadziejną miłością do języka norweskiego jak ja :) W Norwegii można też bez problemu dogadać się w języku angielskim, więc choćby podstawy tego języka z pewnością wystarczą do podjęcia pracy, zwłaszcza tej sezonowej. Należy jednak pamiętać, że nie znając języka norweskiego zmniejszamy sobie pole manewru na rynku pracy (więcej o tym w punkcie drugim).

A co jeśli ktoś planuje dłuższy wyjazd, na kilka lat lub na stałe? Wtedy język norweski może okazać się niezbędny. Mimo, że praktycznie każdy w Norwegii zna angielski i wszystko od założenia konta w banku po rejestrację pobytu można załatwić po angielsku, to znajomość norweskiego może nam znacznie ułatwić sprawę. Cudzoziemiec mówiący po norwesku zawsze będzie trochę lepiej postrzegany, niż ten, który norweskiego nie zna i być może nawet nie próbuje się go nauczyć. Norwegowie pewnie sami wyprą się takiego postępowania z racji na szeroko rozumianą tolerancję, ale prawda jest taka, że znajomość norweskiego to zawsze kilka dodatkowych punktów w oczach Norwega.

2. Na jaką pracę mogę liczyć?

Tutaj wszystko zależy oczywiście od wykształcenia, doświadczenia i… znajomości języka norweskiego :) Nastawiając się na pracę sezonową i jadąc do Norwegii tylko ze znajomością angielskiego, możecie znaleźć zatrudnienie np. przy zbiorze owoców (zwłaszcza truskawek) czy sprzątaniu biur. Wykwalifikowani kierowcy też nie powinni mieć problemu ze znalezieniem pracy, nawet bez znajomości norweskiego. W grę wchodzą również wszelkie prace fizyczne typu malowanie i remontowanie domów, prace ogrodowe i wiele innych.

A co jeśli znacie już język norweski? Wtedy paleta możliwości jest o wiele większa. Okres wakacyjny w Norwegii to czas, kiedy Norwegowie pakują walizki i wyjeżdżają na długie urlopy do swoich hytte lub do ciepłych krajów (til syden). A co to oznacza dla poszukujących zajęcia wakacyjnego studentów (i nie tylko)? Mnóstwo ofert pracy na zastępstwo! Jeszcze na długo przed wakacjami pojawia się sporo możliwości podjęcia pracy na zastępstwo w supermarketach, mniejszych sklepach, centrach handlowych, hotelach, restauracjach, kawiarniach. Warto więc już teraz zacząć rozglądać się za odpowiednią ofertą, tak by móc wszystko zorganizować do wakacji.

3. Jak i gdzie szukać ofert pracy?

Możliwości jest wiele. Jedną z nich są oczywiście znajomości. Jeśli ktoś z Waszej rodziny, przyjaciół, dalszych lub bliższych znajomych pracuje/pracował w Norwegii to warto się z nimi skontaktować. Często Norwegowie wolą przyjąć kogoś z polecenia byłego pracownika, niż „ryzykować” przyjęcie do pracy zupełnie nieznanej osoby. System „po znajomości” działa w mniejszym lub większym stopniu praktycznie wszędzie i myślę, że dla nikogo nie jest to zaskoczeniem.

Dość prężnie funkcjonują w Norwegii biura pośredniczące typu Addeco, Randstad czy Manpower (jest ich znacznie więcej, to tylko przykłady). Warto przesłać tam swoje CV, bo szanse na odpowiedź są bardzo duże. Biuro zazwyczaj przeprowadza rozmowę wstępną z kandydatem, zanim poleci go pracodawcy. Dobry pomysłem jest również zarejestrowanie się w NAV, norweskim urzędzie pracy. Znajdziecie tam mnóstwo ofert zarówno pracy tymczasowej, jak i stałej. Warto zajrzeć też na stronę finn.no. Jest to norweski odpowiednik naszego Allegro, gdzie poza ofertami kupna i sprzedaży różnych przedmiotów można również znaleźć oferty pracy. A jeśli już wiecie gdzie dokładnie chcielibyście pojechać to sprawdźcie stronę internetową danej gminy (kommune). Często oferty zamieszczane są w internecie lokalnie, a nie we wszystkich możliwych źródłach, dlatego warto odwiedzać te proste, niepozorne strony gmin w poszukiwaniu pracy.

Dość znanym sposobem na wyjazd do Norwegii jest również podjęcie pracy tymczasowej w roli au pair. Jest to zadanie, którego podejmują się głównie dziewczyny, ale skoro mamy równouprawnienie to nie będę pisać, że jest to typowo kobiece zajęcie :) Stron z ofertami wyjazdów w roli au pair jest całe mnóstwo, więc myślę, że Google będzie tu bardziej pomocne niż ja. To, co stanowi plus takiego wyjazdu to zakwaterowanie, które zazwyczaj zapewnia rodzina goszcząca.

A może wyjazd do Norwegii ma być przygodą, a nie tylko okazją do pozyskania dodatkowego dochodu? Wtedy koniecznie rozważcie możliwość wolontariatu. Być może nie zarobicie wiele (a nawet nic), ale za to będziecie mogli poznać Norwegię i jej mieszkańców, pomagając przy tym w realizacji jakiegoś projektu. Organizatorzy zapewniają z reguły zakwaterowanie i wyżywienie, czasem pokrywają również koszty przejazdu. Sama byłam na takim wyjeździe w styczniu tego roku i mogę z czystym sumieniem polecić to każdemu, kto chciałby tanio wyjechać do Norwegii, a przy tym pomóc w realizacji jakiegoś szczytnego celu.

4. Jak najtaniej dostać się do Norwegii?

Jeśli chodzi o wyjazdy do większych miast w Norwegii to sprawa jest prosta – najlepiej wybrać tanie linie lotnicze. A co jeśli znaleźliśmy pracę w jakiejś mniejszej miejscowości lub mieście, do którego nie ma bezpośrednich lotów z Polski? Wtedy polecałabym sprawdzenie ofert lotów z przesiadką, jakie oferuje Norwegian. Wielokrotnie korzystałam z ich oferty i ceny były bardzo przystępne, a często nawet niższe niż te oferowane przez Wizzair czy Ryanair! Poza tym możecie liczyć na ludzkie traktowanie i odpowiednią opiekę w razie opóźnienia/odwołania lotu. Norwegian lata do Norwegii z wielu miast w Polsce i to nie tylko do Oslo. Jeśli zaś musicie dotrzeć w jakiś odległy zakątek Norwegii to istnieje bardzo duża szansa, że dotrzecie tam zaledwie z jedną przesiadką, z reguły w Oslo. Plus jest jeszcze taki, że Norwegian zawsze ląduje na głównych lotniskach w danym mieście, a nie 200 km od docelowej miejscowości. Polecam również NSB czyli takie norweskie PKP w wersji deluxe :) Kupując bilet z wyprzedzeniem można upolować cenę promocyjną (minipris), która jest o wiele niższa niż nawet najtańszy bilet na samolot. Poza tym podróż pociągiem w Norwegii to czysta przyjemność – jest cicho, czysto i zawsze na czas.

5. Ile pieniędzy „na start” muszę przygotować?

Norwegia jest jednym z najdroższych krajów świata i trzeba o tym pamiętać planując wyjazd do krainy fiordów. Poza cenami biletów na przejazd, dość dużym obciążeniem budżetu może okazać się konieczność opłacenia kaucji za mieszkanie. Często zdarza się, że wynajmujący żądają kaucji w wysokości kilkumiesięcznego czynszu, co może w sumie wynieść nawet 20 000 koron. Jest to opcja ekstremalna, ale niestety prawdopodobna. Wynajem pojedynczego pokoju to z reguły koszt od 5000-6000 koron miesięcznie. Warto więc przygotować sobie kilka tysięcy złotych już przed wyjazdem, by móc w stanie zapłacić za mieszkanie/pokój, bilety na autobus/pociąg i wyżywienie na początku pobytu. Wielu pracodawców wypłaca pensję z dołu, co oznacza, że przez pierwsze tygodnie w Norwegii będziecie musieli utrzymywać się z oszczędności. Ale głowa do góry, nie są to pieniądze stracone, a zainwestowane i z pewnością zwrócą się bardzo szybko.

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis pomógł choć trochę wszystkim, którzy rozważają wyjazd do Norwegii. Skupiłam się głównie na krótkich wyjazdach wakacyjnych, bo tego też dotyczyła wiadomość od Czytelniczki. Jeśli chcielibyście wiedzieć więcej, macie dodatkowe pytania lub pomysły na wpisy poradnikowe to piszcie śmiało w komentarzach lub na norwegolozka@outlook.com

Lykke til!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s