„Poznajcie Harolda” czyli IKEA z norweskiej perspektywy

Film Her er Harold, w polskim tłumaczeniu Poznajcie Harolda, zainteresował mnie jak tylko o nim usłyszałam. Ta norweska produkcja z 2014 roku dotarła do Polski dopiero pod koniec zeszłego roku, ale muszę przyznać, że warto było czekać! Dziś zapraszam na krótką recenzję tej ciepłej, norweskiej komedii, którą w końcu miałam okazję obejrzeć.

harold1

Źródło: kino.ee

Akcja filmu dzieje się w Åsane, w Norwegii, oraz w szwedzkim Älmhult. Pewnego dnia Harold, właściciel sklepu meblowego w Åsane, dowiaduje się, iż w miasteczku powstanie IKEA. Dla Harolda to katastrofa i początek końca. Żona naszego bohatera reaguje na sytuację tak nerwowo, iż wszystko prowadzi do tragedii…

harold2

Źródło: filmweb.no

Gdy Harold jest już na skraju załamania i nie widzi wyjścia z sytuacji, przychodzi mu do głowy pewna myśl. Nie mając nic do stracenia nasz dzielny Norweg postanawia ukarać sprawcę wszystkich swoich nieszczęść, twórcę IKEA Ingvara Kamprada. W tym celu udaje się swoim leciwym Saabem do Älmhult by… porwać Ingvara! Po serii niefortunnych zdarzeń Harold osiąga wymarzony cel, jednak zdaje się to być dopiero początek całej burzliwej historii.

harold3

Źródło: filmweb.no

Poznajcie Harolda to norweska satyra na szwedzkiego potentata meblowego, ale także oczko puszczone w stronę sąsiadów. W Norwegii popularne są żarty o naiwnych szwedach, czego dokonałym przykładem w filmie jest chociażby ukazanie Ingavara Kamprada. To przesymaptyczny dziadek, który nawet do swojego porywacza odnosi się z szacunkiem jak na kulturalnego Szweda przystało. Mimo, iż film jest komedią, znajdziemy w nim kilka fragmentów dających do myślenia, jak np. ten o konflikcie rodzinnym głównego bohatera czy sytuacji życiowej jego szwedzkiej pomocnicy Ebby. Nie chcę się tu oczywiście silić na nadinterpretacje, ponieważ mimo wszystko jest to kino lekkie i przyjemne, idealne na sobotnie popołudnia. Przyznaję też, że oglądanie przepięknych zimowych krajobrazów i przeuroczych małych domków tak typowych dla Skandynawii sprawiło, że zakręciła mi się łezka w oku i natychmiast zapragnęłam przenieść się do zacisznego Åsane… Eh, czas najwyższy zaplanować jakąś wyprawę na Północ!

Podsumowując, film oceniam na 5 i gorąco polecam! Jest to jedna z łatwiejszych w odbiorze komedii skandynawskich, a te jak wiemy bywają z reguły dość… zagadkowe.

Ha en god helg, folkens :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s