Minipost o minimalizmie

Dzisiejszy post może będzie mało skandynawski, ale jest to coś, co leży mi na sercu i chciałabym się podzielić moimi przemyśleniami. Mam na myśli pewien trend, który nie daje mi spokoju, bo czego nie przeczytam to i tak z każdej strony atakuje mnie minimalizm. Modny jest downsizing, downgrading i slow life w ogóle. O ile nie jestem fanką internetowych i społecznych trendów, o tyle tym razem mam ochotę przyklasnąć.

Skandynawski minimalizm, widoczny głównie w designie wnętrz, podobał mi się od zawsze. Puste wnętrza z drewnianym wykończeniem i minimalną ilością bibelotów od zawsze wzbudzały moją sympatię i powodowały zazwyczaj krajoznawczą wycieczkę do IKEA. Dziś jednak modny jest też życiowy minimalizm. Konsumpcjonizm schodzi powoli na drugi plan, a na topie jest pozbywanie się zbędnych przedmiotów i ograniczenie kupowania nowych, jeśli nie mamy prawdziwej potrzeby.

To, co zawsze podobało mi się zwłaszcza w norweskim stylu bycia to prostota widoczna niemalże w każdej sferze życia. Tam nikt nie robi problemu z tego, że ktoś zawsze ubiera się tak samo lub że nie zmienił samochodu przez ostatnie dziesięć lat. Na szczęście i u nas istnieje grupa entuzjastów, którzy mówią nie konsumpcjonizmi i postanawiają wieść życie w wersji mini, by mieć więcej czasu na ważniejsze rzeczy.

Sama wypróbowałam niektóre pomysły i muszę przyznać, że rozumiem fascynację minimalizmem. Umiejętność podróżowania z małym bagażem czy zerwanie z uzależnieniem od smartfona ma same zalety. A jeśli jeszcze choćby w minimalnym stopniu da się to połączyć ze Skandynawią to tym lepiej, a w moim przypadku tak właśnie było, gdy spontanicznie kupiłam bilety do Oslo i wybrałam się tam na tydzień z małym bagażem podręcznym i nie brakowało mi absolutnie niczego.

Obiecuję, że następny post utrzymam w północnej atmosferze, tym bardziej, że zimowa aura temu sprzyja :)

Jedna uwaga do wpisu “Minipost o minimalizmie

  1. Mnie również bardzo się podoba idea minimalizmu, jednak w praktyce nie jest on taki łatwy do osiągnięcia. Wizja posiadania tylko rzeczy niezbędnych jest kusząca, jednak często schodzi na dalszy plan gdy przypadkiem wybierzemy się na zakupy a tam na każdym kroku krzyczy do nas wymowne „SALE” ;)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s